4/10/2012

hard

   Czuję się dziwnie. Nie chcę tu być. Chciałabym się odciać do Mateusza. Zawsze dla niego jestem, kiedy mnie potrzebuję. Zawsze znajduję dla niego czas. A on... On znajduje dla mnie czas, kiedy potrzebuję czegoś ode mnie. I tylko wtedy... Niby uważa się za mojego przyjaciela, mówi mi, że jestem dla niego ważna. Ale teraz przestałam wierzyć w te słowa. Narkotyki poszerzają moją zdolność do widzenia rożnych rzeczy. Nie wiem, co z tym robić. 

4/08/2012

schizofrenia

  Spadam na dno. Coraz, coraz, coraz niżej... Widzę to dno. Jest wyścielane węglem, kamieniami, kupami. Rozmawiam z kotem. Mówi, że został tylko krok. Krok zależy ode mnie... Zrobić go? Nie zrobić? Kot patrzy. Ma czarne oczy. Zwariowałam? Pająki dookoła, pająki wszędzie. W mojej głowie, moim mózgu, na mojej ręce i w mojej tchawicy. Duszę się. Pająki i kot zabierają mi oddech. Chcę do mamy. 

3/11/2012

brak

,, Now you've been hurt by someone else, I can tell by the way you carry yourself. If you let me, here's what I'll do. I'll take care of you. I've loved and I've lost." 


Nie chcę Cię stracić i nie mam zamiaru Cię tracić. 

3/01/2012

big love

    Prawie koniec tygodnia... Jutro 8 godzin w szkole, a potem mogę olać wszystko. Dzisiejszy dzień był w zasadzie całkiem normalny. Znowu nie byłam na zbiórce. Shit. Drużynowa się wścieknie. Za tydzień pójdę...
Nie mogę się doczekać prawdziwej wiosny. Już mam dość kurtek, szalików, kozaków i tych wszystkich innych pierdół, ze śniegami i mrozami włącznie ( chociaż teraz już nie męczą). Lubię to wiosenne budzenie się do życia. Jest piękne, wiosna jest piękna. Ostatnio łapią mnie dziwne nastroje... Może przez te ciągi? Branie stanowczo zbyt często i zbyt dużo? A może to po prostu przedwiosenna depresja? Mam nadzieję, że to drugie.
Podczas choroby obejrzałam ,, Big Love". Ten film wywarł na mnie naprawdę dobre wrażenie. Nie był może genialnie zrobiony czy zagrany, ale fabuła... po prostu genialna. Do tej pory myślę o tym filmie... Dawno żaden obraz nie spowodował u mnie czegoś takiego ( może poza ,, Różą" Smarzowskiego, ale przy tym filmie byłam bardziej zszokowana niż wzruszona). Polecam ,,Big Love", chociaż nie każdemu się spodoba. Chyba trzeba przeżyć coś podobnego, żeby ten film jakoś nas poruszył. 

2/09/2012

protect me from what i want

    Lekko śpiąca, nieogarnięta, trochę smutna - ja teraz. Jednak, czasem po kodeinie, następują stany lekko depresyjne, albo nawet bardziej? To trochę dziwne, zwłaszcza, że dzisiaj działała trochę słabiej niż normalnie. Ciekawa jestem, jak będzie przy następnym razie. Jeśli znowu tak samo - czas pomyśleć nad zwiększeniem dawki... Jestem zmęczona tym wszystkim. Zmęczona życiem, kłamstwem... Dlatego uciekam. Męczą mnie już te kłamstwa dotyczące G. Czy ja nie mogę być szczęśliwa? Nawet tak ciut, ciut. Może nie ma sensu dalej o to  walczyć? Jednak, nie umiem przestać. Czy to miłość? Sama nie wiem...
Ta sytuacja jest cholernie męcząca, ale mam nadzieję, że kiedyś wróci cały ten trud, że zmieni się to w coś dobrego. Naprawdę dobrego...
Za dużo pytań i decyzji... czuję, że długo tak nie pociągnę. Ale siłę daje mi fakt, że skoro ciągnę tak ponad rok, dlaczego nagle miałabym pęknąć? Żal mi moich rodziców... I przepraszam ich. Nigdy nie chciałam ich tak perfidnie kłamać. Mimo to, wyszło, jak wyszło.
Zaćpana caffeelattee 

2/05/2012

together

   Siedząc i rozmyślając o mężczyznach, którzy w przeciągu ostatnich kilku lat stali się jednymi z najważniejszych mężczyzn w moim dotychczasowym życiu. Nawet przejrzałam zdjęcia T. w dodatku te, których nie oglądałam od bardzo dawna. Nie, nie myślę już o nim. Nie w ten sposób i zdecydowanie rzadziej niż jeszcze jakieś pół roku temu. M. on bardzo mi w tym pomógł. Nawet o tym nie wie, ale jednak... Bez niego pewnie dalej bym o nim myślała, zastanawiała się. M. mnie uwolnił. I wiem, że nigdy nie będę w stanie spłacić tego, odwdzięczyć się... Szybko awansował do jednego z najważniejszych ludzi dla mnie. Żałuję tylko, że dla niego to nie jest to samo. Traktuje mnie jak dobrą kumpele, czasem przyjaciółkę. Ale nie jestem dla niego na tyle przyjaciółką, na ile on jest moim przyjacielem. G. - poznałam go rok temu. Nie żaluję niczego związanego z nim. I nigdy żałować nie będę. Zawsze będzie dla mnie pierwszą miłością, pierwszym seksem, pierwszą nocą... Zawsze...



+ D. 

1/12/2012

Pomoz mi

"Musisz mi pomóc bo od
tygodnia pada deszcz
i powoli życie
mi się rozmywa

Musisz mi pomóc
bo czuję się jak Bóg
który przez sześć dni budował
świat i powstał wielki chaos

Musisz mi pomóc
bo wczoraj śmierć pytała
szatniarza w knajpie
co się ze mną stało

Musisz mi pomóc
dziś teraz już
bo jutro może być
za późno"

12/31/2011

zazdrosc

    ,, Są chwile, gdy wolałabym martwym widzieć Cię. Nie musiałabym się Tobą dzielić, nie nie"

Jestem zazdrosna. Mam ochotę wyć, krzyczeć, płakać, tupać nogami, wyrywać sobie włosy z głowy, zabić ją, wyrwać jej włosy z głowy i wiele, wiele innych rzeczy. W planach jest też pokrojenie jej na kawałeczki, uczynienie z niej środkową część ludzkiej stonogi bądź tortury, jak te z czasów średniowiecza. A najlepiej wszystko na raz. Musiała pojawić się w jego życiu, no po prostu musiała. Wredna jędza. On też nie lepiej się zachowuje... Czasu dla mnie jakoś nie potrafi znaleźć, kiedy ona jest. No po prostu, nie znam człowieka. Przykro mi z tego powodu, ale będę się twardo trzymać. Aktualnie trzymam kciuki, że ojciec puści mnie na impreze sylwestrową, bo po tym co się przydarzyło rok temu, średnio ma na to chęć. Mimo, że od sylwestra na kilku imprezach już byłam i więcej takiego przypału nie zaliczyłam. Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze... Ostatni dzień 2011, czy się cieszę? Czy smucę? Ten rok nie był najgorszy. Najważniejsze wydarzenie to zdecydowanie to z lutego... 11 lutego. Drugie, to poznanie G. Trzecie - poznanie M. To dziwne, jak człowiek może przyzwyczaić się do drugiego człowieka, jak bardzo może zacząć mu na nim zależeć, jak bardzo moze się przywiązać do niego, w przeciagu zaledwie kilku miesięcy. Mam nadzieję na więcej miesięcy z panem M. Nieważne, jak potoczy się jego życie i sprawa z panną J. ( chociaż związki 15latków zwykle nie trwają zbyt długo, zwłaszcza w XXI wieku).
Tylko żeby mnie tak nie olewał przez nią. Czuję się z tym źle. Zdaje mi się, że znam go dłużej i może ciut lepiej od niej. 

12/28/2011

haunted

   be bitch...

Tylko bycie suką sprawia, że mężczyźni nie mogą oderwać od nas wzroku i wciąż o nas myślą.
Należy więc, być suką... 

12/26/2011

moja odpowiedz

Głupio być dla kogoś tylko opcją.
Kimś do kogo się dzwoni, kiedy nie ma nikogo innego.
Głupio budzić się i zasypiać z tą myślą.
Wiesz, że gdyby miał czas ktoś inny
Dla Ciebie tego czasu by nie było
Przykre
Prawdziwe
Trwałe
Smutne.
Nie chcę być opcją.
Chcę być kimś z kim CHCĘ spędzać się czas
A nie MUSI spędzać się czas...

http://www.youtube.com/watch?v=aFPBIwIYoyU&feature=relmfu

,, Nie miałeś dla mnie chwili, nagle potrzebujesz mnie,
zapomniałam twoje imię, wściekła podeptałam je...
To nie jest takie proste, a nie!
Zawsze czymś zajęty, byłam jedną z twoich spraw,
teraz jesteś, bo się boisz, ale nie jest to mój strach...
Nie, to nie mój strach!

Musiałam sobie radzić sama,
przez ten cały cholerny pusty czas
bez ciebie, teraz nauczyłam się szanować swoją samotność
i gdy dzwonisz...
... to wiem, nie usłyszę nic."