tylko go lubię. nie zakochałam się jeszcze w nim, wciąż mogę powiedzieć mu żegnaj, ale lubię go, naprawdę lubię i na razie to mi wystarcza.... czasami tak jest, że czyjaś myśl jest o wiele trafniejsza niż własna... Tylko dlaczego, skoro tylko go lubię jestem o nią tak zazdrosna, a jednocześnie szczęśliwa, że on jest z nią szczęśliwy?
12/28/2010
back to december
12/20/2010
lady in red
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... Gdybym mogła śpiewałabym to bez przerwy. Na zmianę z ,, Last Xmas'', ,, All I Want For Xmas Is You'' i ,, Shake Up Xmas''. Święta są już tak blisko, że ja nie mogę się już doczekać ubrania choinki, kolacji wigilijnej, nawet tego cholernego dzielenia się opłatkiem, którego nie znoszę, bo nigdy nie wiem, jakie życzenia złożyć. No, a na następny dzień totalne lenistwo, brak chęci na robienie czegokolwiek i totalne opróżnianie lodówki, plus prawdopodobna wizyta u dziadka. A po cudownych dwóch dniach znowu zwykła codzienność. A parę dni później wyczekiwany ( w moim wypadku) Sylwester. I jak to inteligentnie stwierdził mój kolega dh. A. ,, w Sylwestra życzę Wam żebyście nawalili się jak dzikie świnie''. Co prawda użył mocniejszego słowa niż ,, nawalić'', ale mniejsza z tym. Czuję, że ta notka jest totalnie beznadziejna i nawet nie warto jej kończyć, ale też mniejsza z tym.
PS. Nie lubię, kiedy się na mnie denerwujesz...
PS. Nie lubię, kiedy się na mnie denerwujesz...
12/16/2010
broken-hearted girl
Jest czwartek, jest 22.35, jestem nienormalna i prawdopodobnie nie potrafię kochać. Ani nawet lubić. Jestem wredną, nadętą, egoistyczną osobą, której priorytetową sprawą jest to, żeby ona była szczęśliwa. Która stawia własne szczęście nad szczęście innych. Jestem wredną, nadętą, egoistyczną, zazdrosną osobą, która potrafi być zazdrosna o faceta, który nie jest jej. Jestem wredną, nadętą, egoistyczną, zazdrosną, ZAWSZE zakochującą się beznadziejnie osobą. Ogólnie rzecz biorąc jestem totalnie bez sensu, totalnie nienormalna i jestem suką. I mam totalnego pecha, totalnego, typowego dla mnie pecha, że podobają mi się osoby, którym ja niekoniecznie się podobam. Nie wiem, co złego jest we mnie, nie wiem co złego jest w nich... I naprawdę nie spodobało mi się to uczucie w sercu, kiedy dzisiaj zobaczyłam tego pana. I znowu się zastanawiam, co ja tak naprawdę czułam do Ciebie...
Zbyt duże wyimaginowanie....
Zbyt dużo sobie wyobrażam...
Przecież jeden czy dwa spacery nie znaczą tyle ile przysięga małżeńska, czyż nie?
Zbyt duże wyimaginowanie....
Zbyt dużo sobie wyobrażam...
Przecież jeden czy dwa spacery nie znaczą tyle ile przysięga małżeńska, czyż nie?
12/13/2010
hungover
Ostatnio moje życie trochę się zmienia. Staje się inne. Bardziej ludzkie, przedtem w sumie wegetowałam. Jeżeli miałabym porównać siebie sprzed roku do siebie obecnej to prawdopodobnie stwierdziłabym, że zaszła we mnie jakaś, wcale niemała zmiana. Rok temu byłam zapatrzona tylko w jeden punkt w swoim życiu. Dla niego żyłam, poświęcałam się, planowałam każdy dzień. Tak, tym punktem byłeś Ty. Ty który jednocześnie bardzo mnie skrzywdziłeś i pokazałeś jak kręci się świat. Ale o tym później. Aktualnie takich ,, punktów'' w które jestem zapatrzona jest więcej. Znajomi ze szkoły, harcerstwo, kółka zainteresowań, niezapomniana i zawsze kochana A. którą powinnam wymienić jako pierwszą... ogólnie to wszystko ( i parę innych rzeczy) składa się na mój aktualny świat i postępowanie. Czy z Tobą skończyłam? Myślę, że jestem na bardzo dobrej drodze do tego. Dzisiaj usunełam ( niechącący!) wszystkie smsy od Ciebie i po pierwszym szoku z tym związanym poczułam się wolna, jakby coś spadło mi z serca. Świat dalej się kręcił, samochody jeździły, piorun we mnie nie uderzył. Poczułam się tak jakby w moim życiu na zawsze miało nie być Ciebie. Wiem, pisałam to już raz, a potem wyszło, co wyszło, ale czuję, że tym razem jest to definitywny koniec. Spora w tym zasługa pewnej osoby, która nawet nie wie, jak bardzo mi pomaga, ale o tym może kiedy indziej. Kiedyś pewnie podziękuję mu w 4 oczy i opowiem o wszystkim, ale aktualnie mogę powiedzieć tutaj: Dziękuję. Pomagasz mi bardzo i powinieneś pomagać dalej. Nie chcę tego stracić.
Wracając do tematu, nie tylko świat nie przestał się kręcić i poczułam się wolna... Po skasowaniu tych durnych smsów byłam smutna tylko chwilę, krótką, cholerną chwilę. I ani chwili dłużej :). Ale i tak wiem, że ostateczny ,, sprawdzian'' nastąpi wtedy, kiedy przypadkiem gdzieś Cię zobaczę, nieważne czy to będzie kolejka w kasie, jakiś sklep czy jakiekolwiek inne miejsce. Wtedy jeżeli serce nie zacznie mi bić mocniej, nie zacznie mi się kręcić w głowie i inne tego typu rzeczy będę wiedziała, że jestem z Ciebie wyleczona w 100%. Jednakże mimo wszystko, nie żałuję tego. Nie żałuję tego, że bardzo Cię lubiłam i że swojego czasu byłeś ze mną w każdej mojej myśli i pragnieniu. Żałuję tylko, że tak długo to wszystko trwało. I że zachowywałam się wtedy trochę dziecinnie. Aktualnie pora żyć własnym życiem, bez wyobrażeń o czymś, czego mieć nie powinniśmy lub po prostu nie możemy. So live your life, I will live my life. Gdybym mogła życzyłabym Ci z Nią szczęścia, chociaż nawet jej nie kochasz....
Wracając do tematu, nie tylko świat nie przestał się kręcić i poczułam się wolna... Po skasowaniu tych durnych smsów byłam smutna tylko chwilę, krótką, cholerną chwilę. I ani chwili dłużej :). Ale i tak wiem, że ostateczny ,, sprawdzian'' nastąpi wtedy, kiedy przypadkiem gdzieś Cię zobaczę, nieważne czy to będzie kolejka w kasie, jakiś sklep czy jakiekolwiek inne miejsce. Wtedy jeżeli serce nie zacznie mi bić mocniej, nie zacznie mi się kręcić w głowie i inne tego typu rzeczy będę wiedziała, że jestem z Ciebie wyleczona w 100%. Jednakże mimo wszystko, nie żałuję tego. Nie żałuję tego, że bardzo Cię lubiłam i że swojego czasu byłeś ze mną w każdej mojej myśli i pragnieniu. Żałuję tylko, że tak długo to wszystko trwało. I że zachowywałam się wtedy trochę dziecinnie. Aktualnie pora żyć własnym życiem, bez wyobrażeń o czymś, czego mieć nie powinniśmy lub po prostu nie możemy. So live your life, I will live my life. Gdybym mogła życzyłabym Ci z Nią szczęścia, chociaż nawet jej nie kochasz....
P.S. Żałuję też, że nie zrobiłam tego zupełnie świadomie, ale to lepiej przemilczeć, ważne jest to jak się potem czułam....
To przecież tylko telefon. Otworzyła Wiadomości "Mój Katalog" w którym przechowywała wszystkie wiadomości od Niego. Zaznaczyła wszystkie do usunięcia. Telefon pytał : Czy jesteś pewny, że chcesz usunąć te wiadomości ? (tak/nie). Siedziała chwilę nieruchomo, wpatrując się w ekran . Idiotyczne pytanie ! - pomyślała z wściekłością. Nagle poczuła się tak , jakby od jej odpowiedzi zależało czyjeś życie. Kliknęła na 'tak ' . Nic się nie wydarzyło . Świat istniał dalej . Widownia odetchnęła z ulgą...
12/09/2010
save me
Nicki Minaj wymiata, telefony to świetny wynalazek, jutrzejsze bycie na nogach od 7 do 20 wydaję się być bardzo ciekawym przeżyciem, a skasowanie się notki było naprawdę bardzo, bardzo głupie. Nie ma to jak mieć ponad pół notki i jednym kliknięciem przekreślić wszystko. W ogóle nie lubię już pana A. gdyż i ponieważ skasował on MOJĄ grę na swoim ( jakby się bardziej nad tym zastanowić to moim) telefonie. Plus, zdecydowałam, że od dzisiaj będę unikać czatów, gdyż zawsze, kiedy kogoś tam poznaję jest on zawsze totalnym psycholem albo totalnym zboczeńcem, w sumie to w wielu przypadkach na jedno wychodzi, ale mniejsza z tym. KONIEC Z CZATAMI! Aktualnie mam traumę. I sądzę, że będę ją mieć jeszcze przez jakiś czas. Naprawdę chciałabym mieć tak zapchane dni ( poza dniami przed ważnymi kartkówkami lub sprawdzianami) jak ten jutrzejszy. Kocham nie mieć na nic czasu, kiedy mam go za dużo za bardzo się nudzę. Ot co! Plus to bardzo dziwne, że kupiłam doładowanie za 30 zł niespełna dwa tygodnie temu, a zostało mi zaledwie 4 zł. Moja zdolność szybkiego rozpieprzania pieniędzy, które posiadam na telefonie jest po prostuj bajkowa.
12/03/2010
so sick
Wczoraj były twoje urodziny. Nie złożyłam Ci życzeń. Cały dzień biłam się z myślami, czy to zrobić, czy nie. W końcu tego nie zrobiłam. Sama nie wiem, czemu nie. Czy dlatego, że panna A. stwierdziła, że kategorycznie nie mogę tego zrobić, dlatego, że się bałam, czy dlatego, że chciałam sobie coś udowodnić. Wydaje mi się, że chyba wszystko po kolei. Dziwnie mi z tym, że nie napisałam, zwłaszcza, że obiecywałam sobie, że wtedy napiszę. Strach, niestety, zwyciężył. Chociaż chętnie przeczytałabym jego odpowiedź na takiego smsa. Bardzo chętnie nawet...
Dzisiejszy dzień spędzony naprawdę świetnie. W szkole tylko 4 godziny, z czego dwie to spanie na j. angielskim, gdyż i ponieważ nauczycielka strasznie przynudza. I kartkówka z WOS-u na dodatek, a matma na deser. Później popołudnie spędzone z panem A. w centrum handlowym i jaranie się książką z aktami z paniami M. i K. Bosko.
EDIT
Uwielbiam to zdjęcie i ten podpis. I może ktoś powiedzieć, że Skins US w ogóle nie będzie miało nic wspólnego z angielskim Skins, ale kampania im się udała.
Dzisiejszy dzień spędzony naprawdę świetnie. W szkole tylko 4 godziny, z czego dwie to spanie na j. angielskim, gdyż i ponieważ nauczycielka strasznie przynudza. I kartkówka z WOS-u na dodatek, a matma na deser. Później popołudnie spędzone z panem A. w centrum handlowym i jaranie się książką z aktami z paniami M. i K. Bosko.
EDIT
Uwielbiam to zdjęcie i ten podpis. I może ktoś powiedzieć, że Skins US w ogóle nie będzie miało nic wspólnego z angielskim Skins, ale kampania im się udała.
11/28/2010
is this love?
Już trochę ochłonęłam po finale Mam Talent. Moim zdaniem wygrała nie ta osoba, co wygrać powinna. Takie programy nie powinny być dla dzieci, przykro mi to mówić, ale niestety, taka jest dla mnie prawda. To jest tylko niepotrzebne robienie dzieciom nadziei na karierę. Akurat przypadek Magdy Welc skończył się dobrze, ale w tej edycji było parę przypadków, kiedy dzieci zostały narażone na zbyt wielki stres. I dalej sądzę, że powinien wygrać Bednarek ewentualnie Lisiecki.
Za oknem śnieg i czuć w powietrzu nadchodzące święta, których już się nie mogę doczekać. Lubię ten urok, magię tych świąt. Chyba nic nie może się z tym równać. Nawet jeśli święta aktualnie to sama komercja. Te wszystkie firmy tylko żerują na ludziach i przedświątecznej gorączce. Ale mimo wszystko, święta mają w sobie ten klimat.
Za oknem śnieg i czuć w powietrzu nadchodzące święta, których już się nie mogę doczekać. Lubię ten urok, magię tych świąt. Chyba nic nie może się z tym równać. Nawet jeśli święta aktualnie to sama komercja. Te wszystkie firmy tylko żerują na ludziach i przedświątecznej gorączce. Ale mimo wszystko, święta mają w sobie ten klimat.
11/25/2010
nineteen seventy-three
Dzień spędzony ogólnie ciekawie. Szkoła, a po szkole moja pierwsza w życiu zbiórka harcerska. Dopóki nie poznałam harcerzy sądziłam, że są oni w sumie dość nudni, nijacy, bezbarwni. Muszę stwierdzić, że ostro się myliłam i zwracam honor wszystkim harcerzom. To są naprawdę świetni ludzie ( przynajmniej ci, których ja znam) pełni życia, lubiący się bawić, ale także wesprzeć, kiedy potrzeba. Najlepsze andrzejki w moim życiu, szczerze. Nawet jeśli z wosku wyszło mi niezidentyfikowane coś ( szanowny pan A. nazwał to królikiem lub zającem). Pisanie legendy o powstaniu Andrzejków i późniejsze odgrywanie tego, również było bardzo fajne ( niezapomniana rola pana A. jako króla Świeczkolandii Andrzeja Sprytnego). Po prostu bawiłam się naprawdę świetnie jak nigdy, chyba. No, może poza paroma niezbyt miłymi sytuacjami... Ale o tym lepiej na razie nie mówić i nie burzyć mi mojego świetnego nastroju. Ogólnie dzień spędzony pozytywnie z pozytywnymi ludźmi i pozytywną energią.
11/15/2010
man down
I didn't mean to end his life
I know it wasn't right
I cant even sleep at night
Cant get it off my mind
I need to get out of sight
Before I end up behind bars
What started out as a simple altercation
Turned into a real sticky situation
Me just thinking on the time that I'm facing
Makes me wanna cry
Cause I didn't mean to hurt him
Coulda been somebodies son
And I took his heart when
I pulled up that gun
Rum bum bum bum rum bum bum bum rum bum bum bum
Man Down
Rum bum bum bum rum bum bum bum rum bum bum bum
Man Down
Oh mama mama mama
I just shot a man down
In central station
In front of a big all crowd
Oh Why? Oh Why?
Oh mama mama mama
I just shot a man down
In central station
It's a 22
I Call her peggy sue
When she fits right down in my shoes
What do you expect me to do
If you're playing me for a fool
I will lose my cool
And reach for my fire arm
I didn't mean to lay him down
But its too late to turn back now
don't know what I was thinking
Now hes no longer living
So imma bout to leave town
Look I never thought id do it
Never thought id do it
Never thought id do it
Oh gosh
What ever happened to me
Ever happened to me
Ever happened to me
Why did I pull the trigger
Pull the trigger pull the trigger BOOM
And end a ni**a end a ni**as life so soon
When I pull the trigger pull the trigger pull it on you
Somebody tell me what imma what imma do
Cause now imma criminal criminal criminal
Oh lord oh mercy now I am a criminal
Man Down
Tell the judge please give me minimal
Run out of town on the Grand seminal seminal
- Rihanna ,, Man down''
Czasami jak o Tobie myślę, to stwierdzam, że chętnie zrobiłabym to o czym mówi piosenka. Po prostu poszła do Ciebie z naładowanym pistoletem i patrzyła jak błagasz o litość, której by nie było. Nie po tym, co zrobiłeś. Ale po chwili stwierdzam, że chyba nie byłabym w stanie tego zrobić. O kim bym wtedy myślała? Na co czekała? Gdyby coś takiego się stało nie miałabym nic, poza wspomnieniem o Tobie, kiedy błagasz mnie o litość, a to nie byłoby radosne wspomnienie, a z Tobą chciałabym mieć same dobre wspomnienia. Chociaż zniszczyłeś same dobre wspomnienia trochę ponad dwa tygodnie temu... No cóż, dalej się leczę, nawet jeśli moje myśli zbyt często wędrują ku pewnemu panu, czego nie znoszę, bo ,, to tylko mój kolega''. Więc, leczę się i jak na razie myślę, że jestem na dobrej drodze ( mimo wielu dołów). A jutro aż dwie matematyki, fizyka i biologia. Nie wiem, jak to przeżyję, ale będę musiała. I ewidentnie będę musiała poprawić się z matematyki, bo moje ostatnie oceny nie są satysfakcjonujące. Ale jak mawia Scarlet O'Hara ,, Pomyślę o tym jutro. Jutro też jest dzień''
I know it wasn't right
I cant even sleep at night
Cant get it off my mind
I need to get out of sight
Before I end up behind bars
What started out as a simple altercation
Turned into a real sticky situation
Me just thinking on the time that I'm facing
Makes me wanna cry
Cause I didn't mean to hurt him
Coulda been somebodies son
And I took his heart when
I pulled up that gun
Rum bum bum bum rum bum bum bum rum bum bum bum
Man Down
Rum bum bum bum rum bum bum bum rum bum bum bum
Man Down
Oh mama mama mama
I just shot a man down
In central station
In front of a big all crowd
Oh Why? Oh Why?
Oh mama mama mama
I just shot a man down
In central station
It's a 22
I Call her peggy sue
When she fits right down in my shoes
What do you expect me to do
If you're playing me for a fool
I will lose my cool
And reach for my fire arm
I didn't mean to lay him down
But its too late to turn back now
don't know what I was thinking
Now hes no longer living
So imma bout to leave town
Look I never thought id do it
Never thought id do it
Never thought id do it
Oh gosh
What ever happened to me
Ever happened to me
Ever happened to me
Why did I pull the trigger
Pull the trigger pull the trigger BOOM
And end a ni**a end a ni**as life so soon
When I pull the trigger pull the trigger pull it on you
Somebody tell me what imma what imma do
Cause now imma criminal criminal criminal
Oh lord oh mercy now I am a criminal
Man Down
Tell the judge please give me minimal
Run out of town on the Grand seminal seminal
- Rihanna ,, Man down''
Czasami jak o Tobie myślę, to stwierdzam, że chętnie zrobiłabym to o czym mówi piosenka. Po prostu poszła do Ciebie z naładowanym pistoletem i patrzyła jak błagasz o litość, której by nie było. Nie po tym, co zrobiłeś. Ale po chwili stwierdzam, że chyba nie byłabym w stanie tego zrobić. O kim bym wtedy myślała? Na co czekała? Gdyby coś takiego się stało nie miałabym nic, poza wspomnieniem o Tobie, kiedy błagasz mnie o litość, a to nie byłoby radosne wspomnienie, a z Tobą chciałabym mieć same dobre wspomnienia. Chociaż zniszczyłeś same dobre wspomnienia trochę ponad dwa tygodnie temu... No cóż, dalej się leczę, nawet jeśli moje myśli zbyt często wędrują ku pewnemu panu, czego nie znoszę, bo ,, to tylko mój kolega''. Więc, leczę się i jak na razie myślę, że jestem na dobrej drodze ( mimo wielu dołów). A jutro aż dwie matematyki, fizyka i biologia. Nie wiem, jak to przeżyję, ale będę musiała. I ewidentnie będę musiała poprawić się z matematyki, bo moje ostatnie oceny nie są satysfakcjonujące. Ale jak mawia Scarlet O'Hara ,, Pomyślę o tym jutro. Jutro też jest dzień''
11/12/2010
complicated
Powiesz, że miłość jest jak Romeo i Julia,
Ale będziesz miała na myśli książkę
Powiesz, że miłość to anioły w Kaplicy Sykstyńskiej,
Ale będziesz miała na myśli obraz.
Powiesz, że miłość to to, co twoja sąsiadka czuje do Maryji,
Ale będziesz miała na myśli opowieść
Chcę wiedzieć,
Czy kiedykolwiek czułaś
Tornado w środku,
Trzęsienie ziemi w środku.
Przecież nie możesz przywiązać wszystkich naczyń w swoich szafkach.
W środku trzęsie się morze.
Nie znajdziesz tysiąca kamizelek ratunkowych, które uchronią cię przed zatonięciem.
Ja wiem,
Miłość to tonięcie.
To ból i światło, piorun i magia, to żart!
Czy kiedykolwiek to przeżyłaś?
Bo chcesz napisać historię w której będziesz Julią,
Bo chcesz namalować tysiąc niebieskich
aniołów, grających na harfie.
Bo chcesz wskoczyć do tej swojej rzeki
I przemoczyć się do nitki.
Utonąć razem,
Rozpłakać się razem,
Chwycić się za ręce,
Zatracić się w jej ramionach.
A ja będę tam,
Wśród publiczności,
Ucząc się cierpliwości Wschodu, cierpliwości rybaka,
Aż przyjdzie moja kolej.
- Mian Mian.
Jeden z najładniejszych wierszy, jakie ostatnio czytałam. Jakie kiedykolwiek czytałam. Jak skończę ,, Samotność w sieci'' powinnam jeszcze raz wziąć się za ,, Cukiereczki'' autorki tego wiersza. Koniecznie. I robienie sobie jaj z szanownego pana A. jest naprawdę świetną receptą na nudę i pośmianie się. Nawet jeśli potem był na nas totalnie wkurzony. Ale to jest mało ważne. Aktualnie. Nawet jeśli wczorajszy spacer mi się podobał, chociaż miał wyglądać inaczej. I, szczerze mówiąc, powinien wyglądać inaczej. Sama nie wiem, czemu, ale po prostu tak czuję. Ten spacer MIAŁ wyglądać inaczej, a nie tak jak wyglądał. Z moją kochaną kumpelą byłoby inaczej. Ale nieważne. Po prostu, teraz, nie mogę już dopuszczać do czegoś takiego. Czułam się stanowczo zbyt dobrze i stanowczo zbyt bezpiecznie i stanowczo zbyt dobrze nam się rozmawiało. I tak nie powinno być. Ja doskonale rozumiem, że na nieszczęśliwą miłość pomaga inna, ale, do cholery, ta inna miłość powinna być SZCZĘŚLIWA, bo inaczej to tylko takie zataczanie kręgu, z czego nigdy się nie wydostanę, jeżeli będę postępować tak, jak do tej pory. Pan A. to TYLKO kolega i NIGDY WIĘCEJ takich sytuacji jak wczoraj. Amen. TYLKO kolega!
Ale będziesz miała na myśli książkę
Powiesz, że miłość to anioły w Kaplicy Sykstyńskiej,
Ale będziesz miała na myśli obraz.
Powiesz, że miłość to to, co twoja sąsiadka czuje do Maryji,
Ale będziesz miała na myśli opowieść
Chcę wiedzieć,
Czy kiedykolwiek czułaś
Tornado w środku,
Trzęsienie ziemi w środku.
Przecież nie możesz przywiązać wszystkich naczyń w swoich szafkach.
W środku trzęsie się morze.
Nie znajdziesz tysiąca kamizelek ratunkowych, które uchronią cię przed zatonięciem.
Ja wiem,
Miłość to tonięcie.
To ból i światło, piorun i magia, to żart!
Czy kiedykolwiek to przeżyłaś?
Bo chcesz napisać historię w której będziesz Julią,
Bo chcesz namalować tysiąc niebieskich
aniołów, grających na harfie.
Bo chcesz wskoczyć do tej swojej rzeki
I przemoczyć się do nitki.
Utonąć razem,
Rozpłakać się razem,
Chwycić się za ręce,
Zatracić się w jej ramionach.
A ja będę tam,
Wśród publiczności,
Ucząc się cierpliwości Wschodu, cierpliwości rybaka,
Aż przyjdzie moja kolej.
- Mian Mian.
Jeden z najładniejszych wierszy, jakie ostatnio czytałam. Jakie kiedykolwiek czytałam. Jak skończę ,, Samotność w sieci'' powinnam jeszcze raz wziąć się za ,, Cukiereczki'' autorki tego wiersza. Koniecznie. I robienie sobie jaj z szanownego pana A. jest naprawdę świetną receptą na nudę i pośmianie się. Nawet jeśli potem był na nas totalnie wkurzony. Ale to jest mało ważne. Aktualnie. Nawet jeśli wczorajszy spacer mi się podobał, chociaż miał wyglądać inaczej. I, szczerze mówiąc, powinien wyglądać inaczej. Sama nie wiem, czemu, ale po prostu tak czuję. Ten spacer MIAŁ wyglądać inaczej, a nie tak jak wyglądał. Z moją kochaną kumpelą byłoby inaczej. Ale nieważne. Po prostu, teraz, nie mogę już dopuszczać do czegoś takiego. Czułam się stanowczo zbyt dobrze i stanowczo zbyt bezpiecznie i stanowczo zbyt dobrze nam się rozmawiało. I tak nie powinno być. Ja doskonale rozumiem, że na nieszczęśliwą miłość pomaga inna, ale, do cholery, ta inna miłość powinna być SZCZĘŚLIWA, bo inaczej to tylko takie zataczanie kręgu, z czego nigdy się nie wydostanę, jeżeli będę postępować tak, jak do tej pory. Pan A. to TYLKO kolega i NIGDY WIĘCEJ takich sytuacji jak wczoraj. Amen. TYLKO kolega!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
